"Państwo działa bez zwłoki". Żurek zapewnia: Wyjaśnimy każdą okoliczność tego dramatu
Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, zapewnił we wpisie na platformie X, że "śledztwo w sprawie tragedii na Węgrzech jest traktowane priorytetowo i z najwyższą starannością procesową".
Żurek zapewnia po tragicznym wypadku na Węgrzech. "Wyjaśnimy każdą okoliczność tego dramatu"
Wyliczył, że dzięki działaniom Prokuratury Okręgowej w Krośnie: zabezpieczono dokumentację organizatora wycieczki i przewoźnika w kraju, skierowano Europejski Nakaz Dochodzeniowy – strona węgierska w pełni współpracuje i wydała zgodę na udział polskich śledczych, dziś rano prokurator, policjanci i biegli z Polski rozpoczęli czynności na miejscu katastrofy.
"Państwo działa bez zwłoki. Wyjaśnimy każdą okoliczność tego dramatu" – dodał Waldemar Żurek.
Śledztwo po wypadku na Węgrzech
Rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Krośnie prok. Marta Kolendowska-Matejczuk, poinformowała w poniedziałek, że śledztwo toczy się "w sprawie nieumyślnego sprowadzenia w nocy z soboty na niedzielę na terenie Republiki Węgier katastrofy w ruchu lądowym na skutek zjechania polskiego autokaru z pasa ruchu na autostradzie M3 i jego przewrócenia na poboczu, w wyniku czego zginęło 12 obywateli Polski, a kilkunastu doznało obrażeń".
W poniedziałek na Węgrzech przeprowadzone zostaną ponowne oględziny autokaru, który uległ katastrofie na autostradzie M3. Wezmą w nich udział polski prokurator, biegły z zakresu ruchu drogowego i policjanci.
Dramatyczny wypadek. Zginęło 12 Polaków
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w niedzielę ok. godz. 1:00 na węgierskiej autostradzie M3 w okolicy miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części tego kraju. Autokarem podróżowało 59 polskich obywateli. 12 z nich zginęło, dziesięć kolejnych jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa w szpitalach na Węgrzech. Pozostałe 37 osób odniosło lekkie obrażenia. Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia. Wracali do kraju z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny.